Czy Święty Mikołaj może podarować ubezpieczenie?

Z pewnością przedświąteczny czas daje nam dużo radości i chętnie pomagamy Świętemu Mikołajowi spełnić marzenia naszych najbliższych. Pomysłów na prezenty są miliony, a ja chciałbym zaproponować  kolejny – polisa dla ukochanej osoby! Być może prezent ten jest mało romantyczny ale zaryzykuję i opowiem Wam dlaczego akurat taki prezent i jak to działa.

Prezentów się nie odmawia, a szczególnie od dziadka. Czyli co zrobić z miłym „kłopotem”?

Niedawno moja klienta zdradziła mi rodzinną historyjkę. Otóż ukochany dziadek Czesio, lubił dawać wnukom pieniądze kiedy go odwiedzały. Kto nie chciałby mieć takiego dziadka pomyślałem od razu!  W tym jednak przypadku przekazywane sumy były dość systematyczne i niemałe. Pieniądze dla młodszej wnuczki trafiały do rąk mamy ale starszy wnuk dostawał je do kieszeni. Aż pewnego piątku po powrocie do domu i wizycie w lokalnym sklepie, okazało się, że „stówka” przekazana wnukowi wylądowała w koszu wraz z papierkami po cukierkach…Podobno wieczorna akcja z nurkowaniem w śmietniku była mocno zabawna, ale spowodowała, że koleżanka postanowiła ukrócić ten system wsparcia przez kochającego dziadka: niech założy program oszczędnościowy albo kupi polisę, powiedziała!

W ubezpieczeniach życiowych jest możliwość zawarcia umowy, kiedy to rodzic lub dziadek zostaje Ubezpieczającym,  a dziecko czy wnuk zostaje Ubezpieczonym.

Coraz częstszą formą wsparcia przez rodziców a czasami i dziadków są wykupowane ubezpieczenia dla swoich dzieci lub wnuków. Mamy do czynienia z bardzo szybkim tempem życia. Młode pokolenie musi stawiać czoła silnej konkurencji na rynku pracy, zmagać się z czasowymi umowami o pracę oraz poświęcać całą swoją energię i środki na zapewnienie bytu rodzinie. Do tego dochodzi ciągły stres i poczucie niepewności. Mało kto w takich sytuacjach myśli o tym, że może zachorować albo ulec wypadkowi, a poza tym często nie ma wolnych środków żeby opłacać składki.

Korzyści z tej nowoczesnej formy prezentu są niewyobrażalne, a ich wartość na pewno można poczuć kiedy spotyka nas coś nieoczekiwanego:

  • Zapewnienie bezpieczeństwa ukochanej osobie oraz jej całej rodzinie
  • Wsparcie na wypadek poważnej choroby, a co za tym idzie, uniknięcie ogromnych kosztów leczenia, które i tak trzeba będzie wyłożyć z kieszeni
  • Doskonałe wykorzystanie pieniędzy, które przekazywane dzieciom lub wnukom najczęściej są „przejadane”

Drodzy rodzice i dziadkowie zadajcie sobie kilka pytań:

  • Czy gdyby Wasi dziadkowie albo rodzice kupili dla Was polisy na życie i zdrowie czy bylibyście zadowoleni?
  • Czy przydałyby się Wam pieniądze, gdy trzeba było zmagać się z chorobą lub wypadkiem?
  • Czy z obecnej perspektywy różne kwoty jakie otrzymywaliście przez wiele lat są dzisiaj odczuwalne?

Prawdopodobnie niewielu z nas stać na zrobienie dziecku czy wnukowi prezentu z postaci samochodu czy mieszkania ale z pewnością warto rozważyć jak wielką przysługę możemy zrobić ubezpieczając ukochaną osobę. Los jest nieprzewidywalny dla każdego i wiek czy wykształcenie nie mają tu nic do rzeczy. Wypadki i choroby  chodzą po ludziach i niestety nas zaskakują!  Za składkę rzędu 50 złotych można zrobić prezent na ubezpieczenie od nowotworów, zawałów, wypadków a nawet śmierci. Wstępną kalkulację można przygotować podczas krótkiej rozmowy – http://ubezpieczdomizycie.pl/?page_id=264

Total
17
Shares